Przejdź do głównej zawartości

Wieczność.

"W domu Ojca mego jest mieszkań wiele.
Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział.
Idę przecież przygotować wam miejsce."

Wieczność? Bardzo ciężki temat do poruszenia. Czy jesteśmy gotowi na wieczność, na spotkanie z Bogiem? To pytanie musi zadać sobie każdy z nas w swoim sercu. 
Jezus przygotował nam miejsce w niebie- każdemu z nas! Każdy z nas ma przygotowane mieszkanie w niebie. Ale czy kiedyś ktoś w nim zamieszka? Nasze życie jest jakby kluczem do naszego mieszkania w Niebie, czy otworzymy nim drzwi? Czy klucz będzie pasował? Czy nie będzie złamany? Musimy żyć w taki sposób, aby klucz pasował idealnie! 


"Dlatego cieszy się moje serce i dusza raduje,
a ciało moje będzie spoczywać bezpiecznie,
bo w kraju zmarłych duszy mej nie zostawisz
i nie dopuścisz bym pozostał w grobie"

Nie możemy bać się śmierci! Śmierć jest tylko przejściem miedzy światem doczesnym, a światem wiecznym, gdzie nie będzie już chorób, zła, cierpienia. Śmierć musi być dla nas radością, chociaż kojarzy nam się z rozłąką z naszym bliskim, to jest niesamowitym darem! Darem od Boga! Tylko musimy wiedzieć jak ten dar wykorzystać! Poprzez nasze życie możemy sprawić czy będzie on darem zasłużonym, gdzie po śmierci znajdziemy się w niebie, lub karą po której czeka nas piekło! Jeżeli dobrze czynimy, żyjemy według przykazań Bożych, możemy być spokojni i spać spokojnie, bo Bóg nie pozwoli, abyśmy znaleźli się w "kraju zmarłych"

Pan Bóg nie chce żebyśmy się smucili z powodu śmierci. Śmierć jest spotkaniem z Panem. Jest spotkaniem z Naszym Tatą. Gdy umiera nasz bliski jest ciężko się cieszyć... bo była to bliska osoba i musimy się z nią rozstać. Ale pomyślmy wtedy że jest ona już w ramionach Ojca i my również kiedyś się tam znajdziemy! 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wiara, nadzieja i miłość.

„Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość  – te trzy: z nich zaś największa jest miłość.”  1 Kor 13,13 Miłość- słowo, które wzbudza w nas różne uczucia. Jednym kojarzy się z zakochaniem, uczuciem, którym darzymy drugą osobę, innym z rodziną- rodzicami, dziećmi- jako miłość rodzicielska. Jeszcze innym może kojarzyć się z miłością do bliźniego, zwykłym poszanowaniu drugiego człowieka.. okazywaniu miłosierdzia. Pan Bóg mówi nam w dzisiejszym cytacie, że trwają zawsze razem: wiara, nadzieja i miłość. Wszystkie trzy razem! Zawsze miłości musi towarzyszyć nadzieja i wiara. Tak samo w wierze musi być obecna nadzieja i miłość. Tych trzech rzeczy nie możemy ze sobą rozdzielać. Trwają razem od wieków i nikt tego nie zmieni. Jeżeli w miłości brak wiary lub nadziei, to czy może ona przetrwać dłuższy czas? Darząc drugą osobę uczuciem miłości, musimy zaufać, mieć nadzieję, że Pan Bóg nam dopomoże, abyśmy kochali naszą żonę, dzieci, czy bliźnich, bo wiemy, że prawdziwa miło...

III Niedziela Wielkiego Postu

«Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».  (Łk 13, 1-9) Dziś Jezus kieruje do nas wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka ciężkie słowa: "Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie" , ale w tych słowach Chrystus nie chce nas zastraszyć, abyśmy z lękiem szli przez resztę naszego ziemskiego życia... Bóg w swoim miłosierdziu  pragnie nam pomóż, wskazać właściwą drogę, właściwy kierunek... Nasz Stworzyciel codziennie stawia na naszej drodze drogowskazy , które pomagają nam w wędrówce , tylko pytanie- czy potrafimy i czy chcemy je odczytywać, czy wolimy iść własną drogą, która ni...

Cuda.

"Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: «Prawdziwie, Ten był Synem Bożym." Myślę, że powyższy cytat można spokojnie podpiąć pod tematykę Cudów Eucharystycznych. Żołnierze pilnujący Skazańca pod krzyżem nie wierzyli tak do końca, że to jest Zbawiciel. Potrzebowali cudu! Znaku!  Ludzie współcześni często również dopiero pod wpływem jakiegoś określonego   znaku zaczynają wierzyć w Boga! Bo im się objawił, pokazał! Są jak niewierny Tomasz, który musiał dotknąć jego ran, aby uwierzyć że to jest Pan!  Cud Eucharystyczny w Sokółce Bóg jednak pragnie, abyśmy uwierzyli w Niego nie dzięki cudom, ale dzięki temu co kiedyś zdziałał, dzięki jego nauce wypowiadanej codziennie przez usta kapłana, abyśmy nie potrzebowali znaków, ale tak po prostu Go pokochali. Przyjęli do serca. Zaprosili do naszego mieszkania. Jezus chce być w centrum naszego życia. W samy jego środku, bo jeże...