Przejdź do głównej zawartości

Powrót..?

"Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, 
ten nie może być moim uczniem"
Łk 14, 27

Dawno mnie tu nie było... wybaczcie, natłok obowiązków, praca, sprawiły że zaniedbałem Was. Teraz gdy leżę chory w łóżku mam troszkę więcej czasu więc postanowiłem, że coś napiszę. Szczerze wam powiem, że brakowało mi tego... tej chwili w której zakładam słuchawki, słucham TGD lub Bartczaka lub innych wykonawców, którzy chwalą Boga i przelewam to co mam w sercu na klawiaturę.. To taka chwila tylko dla mnie i dla Boga.. A owocami są moje teksty które czytacie.

Każdy człowiek jest obarczony krzyżem- Cierpieniem, chorobą, brakiem akceptacji itd... 
Każdy z Nas otrzymał od Boga krzyż... Niektórzy lekki, niektórzy cięższy. Każdy z Nas ma swój. Możemy być źli, że Nasz przyjaciel nie ma takich problemów jak ja, że ma spokojne i ustatkowane życie, bez dużych problemów finansowych, ciągłych kłótni w rodzinie itd. ale trzeba nam wiedzieć, że Pan Bóg zawsze daje nam taki krzyż, który On wie, że uniesiemy... Więc jeżeli Stwórca zsyła na Nas taki a nie inny krzyż to On doskonale wie że my damy sobie z nim radę! I nie można nam w to wątpić! Może to paradoks co napisze, ale wręcz powinniśmy być dumni z tego jaki mamy krzyż! To oznacza że Bóg wie że jesteśmy silni i że my damy sobie z nim radę! Bóg w Nas wierzy... czy to nie cudowne? Im więcej mamy problemów w życiu, tym więcej łask u Boga! Tylko podstawą przy problemach jest wiara, wiara w to, że Bóg jest, że jest gdzieś obok Nas i trzyma nas za dłoń. I nawet gdy upadniemy podnosi Nas i mówi: Idź dalej, jestem tuż obok! Nie lękaj się problemów! Jestem z Tobą!... 

Czy to nie piękne? Że mimo to że jesteśmy słabi, upadamy, czasami mamy dość tego życia, tego że nam nie wychodzi, to wciąż obok nas jest Ktoś kto nam kibicuje! Nasz Tata! Który nigdy w Nas nie zwątpi, a gdy upadniemy wyciągnie dłoń i pomoże wstać! 
Warunkiem tego jest nasza wiara i modlitwa. Jak często gdy nam coś nie wychodzi odwracamy się od Niego... jak często zdarza nam się wątpić, zniechęcać się do modlitwy.. kiedy ona jest nam najbardziej potrzebna. 

Starajmy się nigdy nie wątpić... starajmy się zawsze wierzyć i ufać że nawet po najgorszym dniu... o poranku znów wychodzi piękne słońce i możemy wszystko zacząć na nowo! Z nowymi siłami, wiarą i z Naszym Tatą obok..! 

J.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wiara, nadzieja i miłość.

„Tak więc trwają wiara, nadzieja, miłość  – te trzy: z nich zaś największa jest miłość.”  1 Kor 13,13 Miłość- słowo, które wzbudza w nas różne uczucia. Jednym kojarzy się z zakochaniem, uczuciem, którym darzymy drugą osobę, innym z rodziną- rodzicami, dziećmi- jako miłość rodzicielska. Jeszcze innym może kojarzyć się z miłością do bliźniego, zwykłym poszanowaniu drugiego człowieka.. okazywaniu miłosierdzia. Pan Bóg mówi nam w dzisiejszym cytacie, że trwają zawsze razem: wiara, nadzieja i miłość. Wszystkie trzy razem! Zawsze miłości musi towarzyszyć nadzieja i wiara. Tak samo w wierze musi być obecna nadzieja i miłość. Tych trzech rzeczy nie możemy ze sobą rozdzielać. Trwają razem od wieków i nikt tego nie zmieni. Jeżeli w miłości brak wiary lub nadziei, to czy może ona przetrwać dłuższy czas? Darząc drugą osobę uczuciem miłości, musimy zaufać, mieć nadzieję, że Pan Bóg nam dopomoże, abyśmy kochali naszą żonę, dzieci, czy bliźnich, bo wiemy, że prawdziwa miło...

III Niedziela Wielkiego Postu

«Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: „Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?” Lecz on mu odpowiedział: „Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć”».  (Łk 13, 1-9) Dziś Jezus kieruje do nas wydawać by się mogło na pierwszy rzut oka ciężkie słowa: "Jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie" , ale w tych słowach Chrystus nie chce nas zastraszyć, abyśmy z lękiem szli przez resztę naszego ziemskiego życia... Bóg w swoim miłosierdziu  pragnie nam pomóż, wskazać właściwą drogę, właściwy kierunek... Nasz Stworzyciel codziennie stawia na naszej drodze drogowskazy , które pomagają nam w wędrówce , tylko pytanie- czy potrafimy i czy chcemy je odczytywać, czy wolimy iść własną drogą, która ni...

Cuda.

"Setnik zaś i jego ludzie, którzy odbywali straż przy Jezusie, widząc trzęsienie ziemi i to, co się działo, zlękli się bardzo i mówili: «Prawdziwie, Ten był Synem Bożym." Myślę, że powyższy cytat można spokojnie podpiąć pod tematykę Cudów Eucharystycznych. Żołnierze pilnujący Skazańca pod krzyżem nie wierzyli tak do końca, że to jest Zbawiciel. Potrzebowali cudu! Znaku!  Ludzie współcześni często również dopiero pod wpływem jakiegoś określonego   znaku zaczynają wierzyć w Boga! Bo im się objawił, pokazał! Są jak niewierny Tomasz, który musiał dotknąć jego ran, aby uwierzyć że to jest Pan!  Cud Eucharystyczny w Sokółce Bóg jednak pragnie, abyśmy uwierzyli w Niego nie dzięki cudom, ale dzięki temu co kiedyś zdziałał, dzięki jego nauce wypowiadanej codziennie przez usta kapłana, abyśmy nie potrzebowali znaków, ale tak po prostu Go pokochali. Przyjęli do serca. Zaprosili do naszego mieszkania. Jezus chce być w centrum naszego życia. W samy jego środku, bo jeże...